Zimowy monarcha. Trylogia arturiańska. Tom 1

Bernard Cornwell


okładka miękka
 
39,90 zł
37 zł
2,90 zł

Wysyłamy w 24 godziny


Jeśli w dzień roboczy do godz. 14
zamówisz tytuły z 24 h czasem realizacji,

wyślemy Ci je jeszcze tego samego dnia!

Do koszyka

Opis produktu

Zimowy monarcha. Trylogia arturiańska. Tom 1 - Bernard Cornwell


"A teraz brońcie się sami" - tak odpowiedział rzymski cesarz delegatom Brytów, którzy przybyli błagać go o pomoc w walce z najazdem Saksonów, Anglów i Fryzów.
Brytania, na przełomie V i VI wieku po Chrystusie, najmroczniejszy czas w dziejach wyspy. Rzymianie odeszli, pogańscy bogowie ustępują nowej wierze - święte ognie gasną - nadchodzi era chrześcijaństwa...
Pogrążona w chaosie, podzielona na walczące ze sobą królestwa Brytania z trudem opiera się saksońskiej inwazji. Starzejący się władca, Uther, nie ma dziedzica w odpowiednim wieku - jedynym człowiekiem, który może sięgnąć po koronę i zjednoczyć kraj, jest podopieczny czarownika Merlina i nieślubny syn Uthera - Artur.
Uzbrojony w odwagę i honor, zdeterminowany, by ocalić Brytanię przed ostateczną klęską, musi stanąć do nierównej walki nie tylko ze zbrojną potęgą wroga, ale również z siłami, których nie sposób zrozumieć...
Kochany i zdradzany, wielbiony i znienawidzony, Artur jest nie tylko symbolem honorowej walki o gnijący świat - jest przede wszystkim człowiekiem z krwi i kości.

Szczegóły

Zimowy monarcha. Trylogia arturiańska. Tom 1

Bernard Cornwell


maj 2010
Instytut Wydawniczy Erica
554
978-83-62329-00-7
9788362329007
14 x 20.5 cm

Recenzje

Napisz własną recenzję
Zimowy monarcha. Trylogia arturiańska. Tom 1 - Bernard Cornwell
  • Zimowy Monarcha - Bernard Cornwell  
    ''Zimowy monarcha'' autorstwa Bernarda Cornwella jest powieścią historyczną, która opowiada o dzielnym królu Arturze, bohaterach walczących w obronie Brytanii. Historyczne wątki przeplatane są z fikcją, zaklęciami i wierzeniami pogan. Czytając tyle pozytywnych recenzji o tej trylogii, postanowiłam, że sama przeczytam i przekonam się czy jest się nad czym wychwalać.. :)Bernard Cornwell (bo tak ma na imię autor ''Zimowego Monarchy''), jest pisarzem nie tylko powieści historycznych, ale również thrillerów. Mieszka na stałe w USA. Cornwell został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego przez królową Elżbietę II, w dowód uznania dla jego twórczości.Trylogia Arturiańska jest opowiedziana przez chłopca, a później lorda któremu udało się uciec i który był świadkiem wielu wydarzeń, w których brali udział najważniejsi ludzie Brytanii. Brytanie walczą między sobą, przez co coraz trudniej odpierają ataki ze strony Sasów. Władca Uther nie ma dziedzica w odpowiednim wieku, aby mógł zając jego miejsce po śmierci. Jedynym, który może zjednoczyć kraj i zasiąść na tronie jest nieślubny syn Uthera - Artur. Tak to ten Artur, którego wszyscy wychwalają, który jest odważny, zdeterminowany i posiada honor, by walczyć po to, by zapewnić Mordredowi, przyszłemu królowi, bezpieczeństwo. Nie wszyscy kochają i wielbią Artura, są też tacy którzy go nienawidzą i zdradzają. Czy Artur zjednoczy siły Brytanii aby pokonać wrogów? Zachęcam Was do lektury. :)''Zimowy monarcha'' mimo, że jest powieścią historyczną, dla mnie jest przede wszystkim magiczną. Długie opisy, które zazwyczaj mnie nudzą, tutaj sprawiały mi przyjemność. Przy tej powieści nie da się nudzić, nie da się również jej odłożyć na półkę nawet na chwilę. Nie lubię historii, a jednak ta książka trafiła na listę moich ulubionych. Chyba to o czymś świadczy?
    Oceń recenzję. Czy jest pomocna? Tak Nie
  • Zimowy monarcha - Bernard Cornwell  
    niedopisanie2011-08-05
    Z czym kojarzą Wam się legendy arturiańskie? Jeśli Lancelot to dla Was rycerz bez skazy, Merlin to szlachetny mędrzec, Ginewra jest uroczą królową, a sam Artur – najbardziej sprawiedliwym spośród władców po przeczytaniu Zimowego monarchy możecie czuć się nieco… oszołomieni. Tu nic nie zgadza się z wersjami znanymi z dawnych opowieści…Historię Artura opowiada nam wierny mu żołnierz, Derfel. Jako wychowanek Merlina miał on sposobność obserwowania wszystkich wydarzeń z bardzo bliska. Był świadkiem narodzin następcy tronu, wnuka Uthera – kalekiego Mordreda. Jednym z jego strażników zostaje nieślubny syn Uthera, Artur. Choć próbował on zaprowadzić w Brytanii pokój, jego nierozważna decyzja dotycząca poślubienia Ginewry doprowadziła do zaognienia konfliktu. Brytania w wersji Cornwella zupełnie nie przypomina cywilizowanej i ugrzecznionej krainy ze znanych nam historii. Tu brat zabija brata, krew leje się strumieniami, dzielni rycerze zamiast walczyć w turniejach i podbijać serca dam palą, gwałcą i rabują. Sam narrator opowieści, Derfel, może poszczycić się wieloma niezbyt chlubnymi czynami. Interesująca z niego osobistość – sam z żalem przyznaje, że sporo elementów opowiadanej przez niego historii to wynik kronikarskiego upiększania. Jednocześnie Derfel nie stroni od nadto szczerych wyznań. To właśnie dzięki nim dowiadujemy się, że Merlin nie zawsze zachowywał się jak dobrotliwy doradca – był dość chytrym manipulatorem, który bez żalu poświęcał najbliższe sobie osoby dla wyższego dobra – to on jednak decydował o tym, co za to dobro uważał. Jego sposób myślenia nie zawsze jest bliski czytelnikowi. Artur również nie zawsze był szlachetny i sprawiedliwy. Ginewra to całkiem sprytna osóbka, wykorzystująca męża do osiągnięcia własnych celów – i niekoniecznie idealnie cnotliwa. Lancelot zaś… Oj, taki jego portret nie wszystkim się spodoba. Cornwell odmalowuje go jako tchórzliwego hulakę, gwałcącego niewolnicę i uciekającego z pola bitwy. Uff, chyba jednak wolałam go w wersji wykreowanej przez Marion Zimmer Bradley w Mgłach Avalonu… Zdaję sobie sprawę z tego, że taka okrutnie realistyczna wizja arturiańskich legend nie każdemu przypadnie do gustu. To prawdziwie mroczna i krwawa opowieść, nie stroniąca od makabrycznych szczegółów. Autor ma niezwykły dar plastycznego obrazowania. Podczas lektury czułam się, jakbym przeniosła się do Brytanii i uczestniczyła w opisywanych wydarzeniach – a nie chciałabym, o nie! Corwell ma również spore poczucie humoru – niektóre dialogi rozbawiły mnie ogromnie, bardzo zabawna jest szczególnie postać świątobliwego Samsuna – irytującego hipokryty, któremu Derfel wmówił, iż spisana przez niego historia to saksoński przekład Ewangelii. Sam Merlin, choć mało kanoniczny, również może rozśmieszać swoimi ciętymi i uszczypliwymi komentarzami. Książka wydana została w sposób ogromnie estetyczny – dołączono do niej mapkę Brytanii, indeks osób i miejsc – praktyczne i uprzyjemniające lekturę. Bardzo polecam Zimowego monarchę nie tylko tym, którzy lubią legendy arturiańskie i historię.
    Oceń recenzję. Czy jest pomocna? Tak Nie
  • Rycerze okragłego stołu okiem historii  
    petroniusz2011-03-10
    Bernard Cornwell autor znakomitych awanturniczo-wojennych powieści o Richardzie Sharpe'ie znów zaskakuje, oczywiście pozytywnie. Tym razem zabiera nas na Wyspy Brytyjskie by odświeżyć arturiański mit i ukazać go z nieco innej perspektywy. Co nie znaczy że gorszej, lecz...innej ;) Porywająca fabuła, barwny język, żywe opisy i wartka akcja - to wszystko dobrze znany z powieści Cornwella. Jak i ich znakomity poziom i niezła rozrywkę, którą nam zapewniają. I tym razem się nie zawiedziemy. Bo do przeczytania trzy grube tomy :-)
    Oceń recenzję. Czy jest pomocna? Tak Nie
  • Zimowy Monarcha akurat na zimowe wieczory  
    justyna12010-12-16
    Ta pozycja przenosi nas w czasy arturiańskie a treść stanowią wspomnienia mnicha, który kiedyś był giermkiem samego Artura. W tej książce jest więc i Artur, Ginewra jak i Merlin.Książka wciąga i mimo,że objętościowo jest spora to nawet nie wiem kiedy dobrnęłam do końca. Cieszę się również, że autor książki nie gloryfikuje ani Artura ani Ginewry a ich miłość nie jest tak krystaliczna. Polecam tę pozycję wszystkim którzy lubią pomarzyć i przenieść się na chwilkę w przeszłość.
    Oceń recenzję. Czy jest pomocna? Tak Nie
  • Bardzo przekonujący  
    1 z 1 uznało recenzję za pomocną
    (...) Znakiem firmowym tego pisarza jest umiejętne łączenie historycznych faktów oraz magii przemycanej w wierzeniach naszych dziadów. Przyznaję — nie jest to puste określenie. Zaczerpnięte z kart kronik postacie i wydarzenia mieszają się zgrabnie z przesądami, czarami druidów, dawnymi wierzeniami oraz bohaterami wyłącznie z ludowych podań. Umiejętne połączenie fikcji i faktów dało niezwykły efekt.Także sposób przedstawienia historii jest intrygujący. Czemu głównym bohaterem nie ustanowić Artura? Przecież jego przygody wydają się znacznie ciekawsze od dokonań nieznanego Derfla. Jednak dzięki zmianie wyboru głównego bohatera, historia Cornwella nabrała kolorów. Codzienność i wojna, przedstawione z perspektywy wychowanka Merlina, potem żołnierza, aż wreszcie podwładnego i przyjaciela samego Artura, pozwalają inaczej poczuć wszystko klimat tamtych dni. Zabieg, który mógł być strzałem samobójczym, stał się niezaprzeczalnym atutem powieści.Opisy bitew również stoją na wysokim poziomie. Nie są to wyłącznie krwawe jatki ani tym bardziej enigmatyczne wspomnienia. Spokojne rozrysowanie taktyki i przebiegu potyczki, wojskowych zwyczajów, sztuczek mających wspomóc przyjaciół w bitwie czy emocji walczących, tworzą godny uwagi element narracji. Przyznaję jednak, że autor podszedł do tego zagadnienia w sposób pragmatyczny i opisy te nie porywają czytelnika z ciałem i duszą.Sporą część fabuły zajmuje konflikt między religiami —starymi bogami i nowymi na wyspach chrześcijanami. Wielość pokazanych zwyczajów i przesądów druidów jest zachwycająca i nadaje całości posmaku legendy. Co więcej — przeplatanie się chrześcijańskich i celtyckich rytuałów na polu codziennego życia oraz kontrastowe zwalczanie przejawów przeciwstawnych religii tworzą niezwykle ciekawy obraz. Bardzo przekonujący, dodajmy.(...)
    Oceń recenzję. Czy jest pomocna? Tak Nie

Historia przeglądania

Ostatnio przeglądane przedmioty