Wysyłamy w 24 godziny
Jeśli w dzień roboczy do godz. 14
zamówisz tytuły z 24 h czasem realizacji,
wyślemy Ci je jeszcze tego samego dnia!
Pragnienie szczęśliwego życia i poszukiwanie szczęścia to chyba największe pragnienie człowieka. Nie znam nikogo, kto nie pragnąłby być szczęśliwy. Co ciekawe – dla każdego z nas szczęście oznacza co innego. I co by nie mówić – nie ma takiej możliwości, żeby z czyjejś recepty na szczęście skorzystać. Autor książki „Traktat o szczęściu” Jean d'Ormesson wie o tym doskonale, dlatego zadając pytania sobie, sprawia, że czytelnik również zaczyna zastanawiać się nad sobą i nad własnym życiem. Nic nie jest jednak czytelnikowi narzucone.Jako filozof i agnostyk d'Ormesson stawia sobie wiele istotnych pytań. Jednak w „Traktacie ...” nie podaje czytelnikowi gotowych rad, gwarantujących temu, kto je zastosuje, natychmiastowe poczucie niekończącego się szczęścia. Stawia raczej na filozoficzne rozważania dotyczące tego, co ważne, co nienazwane, co nieuniknione, które sprowokują do myślenia, oraz na rzeczowe wyjaśnienia, które zamieszcza w rozdziałach zatytułowanych „Nić Ariadny”. Ich zadaniem jest pokazanie zagubionemu człowiekowi jak wygląda labirynt życia od zarania dziejów i jak porusza się w nim człowiek. W rozdziałach o alegorycznym tytule „Marzenie Starca” poznajemy myśli rozmarzonego i zadumanego nad ludzkim losem Starca, który patrzy na człowieka z pozycji Stwórcy. Jean d'Ormesson stawia sobie (i nam - czytelnikom) pytania, które prędzej czy później i tak każdemu się nasuną. Są to pytania o sens życia, o to, czy jest coś po śmierci, czy istnieje Bóg – i o wiele innych zagadnień egzystencjalnych takich jak czas, radość, wdzięczność.Oprócz osobistych przemyśleń i rozważań autor „Traktatu o szczęściu” porządkuje historyczno-filozoficzne osiągnięcia ludzkości na przestrzeni dziejów. Jest nie tylko okazją do usystematyzowania swojej wiedzy filozoficzno-historycznej, ale i okazją do zatrzymania się nad tym, co umyka w codziennej gonitwie i natłoku spraw.
Nie znam francuskiego, ale śmiem założyć, że „C’est une chose etrange a la fin que le monde” to nie to samo, co „Traktat o szczęściu”. Polski tytuł jest dość mylący, ja sama spodziewałam się albo jakiegoś nudnego filozoficznego traktatu, albo męczącej serii porad i klisz dotyczących tego jak być szczęśliwym. Jest to jednak coś zupełnie innego – choć rzeczywiście autor robi przegląd wielkich filozofów na przestrzeni dziejów, ale to po to, żeby pokazać, jak można patrzeć na szczęście, jak ludzie radzili sobie z tym pojęciem i do czego doszli. Nie mówi „jak być szczęśliwym”, mówi, że „można być szczęśliwym”. Według niego źródłem szczęścia może być to, że świat nie jest tylko zbiorem przypadków, że świat ma sens – i ja się absolutnie z nim zgadzam. I polecam tę książkę każdemu, kto jeszcze nie jest o tym przekonany.
"Pewnego pięknego, lipcowego poranka tonącego w żarze upalnego słońca, zadałem sobie pytanie o to, skąd pochodzimy, dokąd zmierzamy i co robimy na tej ziemi."Ludzkość od zarania dziejów próbuje zgłębić sekrety świata i wydrzeć tajemnice życia, poznać to, co nieznane, zrozumieć, co niepojęte, zaradzić swej bezradności wobec potęgi i zagadek tego, co ją otacza - zarówno sferę dostępną zmysłom, jak i pozostającą poza granicami świadomości. Tysiąclecia jej historii są świadkami poszukiwań odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytania dotyczące sensu istnienia, natury świata i człowieka, prób odkrycia Praprzyczyny stwarzającej i wprawiającej wszechświat w ruch, poznania istoty życia i śmierci, czasu, wieczności i przemijania, człowieczeństwa i Boga.Człowiek na różne sposoby próbował ogarnąć te tajemnice i nigdy w swych wysiłkach nie ustawał, czyniąc z tego swój priorytet determinujący wszelkie jego działania, myśli i czyny. Tworzył złożone systemy wierzeń, bogate mitologie kosmologiczne czy wielkie religie monoteistyczne, budował genialne teorie naukowe rodzące się w umysłach Galileusza, Kopernika, Newtona, Darwina czy Einsteina, konstruował koncepcje filozoficzne, jak choćby te autorstwa Platona, Arystotelesa, Pascala, Kanta, Heideggera, tworzył arcydzieła sztuki - muzyki, malarstwa, literatury czy architektury - a wszystko to w jednym celu: by nadać sens życiu, wyjaśnić tajemnice i prawa rządzące światem, znaleźć odpowiedzi na pytania nurtujące człowieka od jego początków."Traktat o szczęściu" to podsumowanie ludzkich dążeń i poszukiwań oraz próba wskazania każdemu z nas właściwej drogi. Nieprzypadkowo narratorem jest człowiek uosabiający i reprezentujący całą ludzkość, który w swych poszukiwaniach przyczyny, sensu i istoty świata czerpie ze skarbnicy ludzkiej mądrości gromadzonej przez tysiąclecia. Jest on naszym przewodnikiem w ontologicznych eksploracjach, naszą nicią Ariadny, która wiedzie przez meandry historii ludzkości, by każdy z nas, z idei filozoficznych, odkryć naukowych, arcydzieł sztuki, koncepcji religijnych - ze wszystkiego tego, co ludzkość osiągnęła, stworzyła, odkryła, wymyśliła, mógł wyekstrahować własne składniki, które posłużą do skomponowania osobistego przepisu na szczęście. Nie ma bowiem gotowych, uniwersalnych odpowiedzi na dręczące nas pytania - każdy musi znaleźć indywidualną drogę do szczęścia odpowiadającą naszym pragnieniom i potrzebom czerpiąc z pradawnego źródła ludzkiej wiedzy i mądrości."Traktat o szczęściu" pokazuje i uczy, jak postrzegać świat, by odnaleźć w życiu radość, szczęście i spełnienie.Uświadamia, że jest on gigantycznym tyglem, w którym zło przenika dobro, miłość łączy się z cierpieniem, a życie stapia się ze śmiercią, zaskakuje bogactwem i różnorodnością doznań i możliwości; że jest powieścią, w której główną rolę odgrywa życie - ma początek i koniec, swoją historię i przeznaczenie, a my możemy próbować się w nim odnaleźć.Autor uświadamia, że szczęście to nie ulotne, ekstatyczne chwile, lecz specyficzny sposób postrzegania świata - inny dla każdego z nas, gdyż każdy z nas jest inny - wystarczy odszukać własną ścieżkę, by wszystko nabrało sensu, by dotrzeć tam, gdzie chcemy."Traktat o szczęściu" to intrygujący przewodnik po tysiącleciach ludzkiego geniuszu, istna krynica mądrości i wiedzy zgromadzonej przez ludzkość od jej zarania. Wiedzie nas przez życie fascynującymi ścieżkami wiary, filozofii, nauki, sztuki i historii dając każdemu możliwość znalezienia własnych odpowiedzi, które pomogą odnaleźć harmonię i równowagę duchową oraz wskazówki do osiągnięcia prawdziwego szczęścia.To wyjątkowa, przepojona życiową mądrością i głębokim humanizmem, niebywale optymistyczna i niosąca nadzieję lektura. Jak w lustrze odbijają się w niej ludzkie dążenia, pragnienia, lęki, dylematy i błyski geniuszu. Jestem pewna, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, gdyż "każdy z nas stanowi ogniwo łańcucha, który ciągnie się od bardzo dawna", zaś "świat jest ciągle taki sam".Gorąco i serdecznie polecam przepełniona wiarą, że i Wam pomoże odnaleźć spokój ducha, szczęście oraz sens - we wszystkim, co robimy, czego doświadczamy, a nawet w tym, co wciąż pozostaje dla nas niezgłębioną tajemnicą.