Wysyłamy w 24 godziny
Jeśli w dzień roboczy do godz. 14
zamówisz tytuły z 24 h czasem realizacji,
wyślemy Ci je jeszcze tego samego dnia!
Dziennik Białoszewskiego jest inny od większość dzienników literackich. Białoszewski nie jest skupiony tylko na sobie, ale pragnie uchwycić cały świat, który go otacza, zwłaszcza ludzi, z którymi się styka. Czytelnik za to może, zapoznając się z opisanym przez Mirona światem, przyjrzeć się dokładnie jego osobie. Jego relacjom z przyjaciółmi, kochankami, rodzicami. Może też ocenić, ale jest to bardzo trudne. Książka naprawdę wciąga, mimo że jej głównym tematem jest szara warszawska codzienność. Wciąga, bo pisarz potrafi ożywić ją i ubarwić swoimi słowami. Pod względem języka dziennik nie jest tak eksperymentalny, jak wiersze Białoszewskiego, ale da się wyczuć pewien niepowtarzalny styl, no i często można się natknąć na różne gry słowne, językowe zabawy.
Jak przystało na dziennik, jest to bardzo osobista relacja. Nie ma tutaj poetyckich porównań i opisów. Autor opisuje wszystko takie jak było i choć jest tutaj pewna skrótowość i oszczędność, to książka obfituje w uczucia. Dużo tutaj wyznań i przemyśleń, dlatego też nie jest to lektura łatwa, ale kryje w sobie sporą wartość. Z całą pewnością zmusza do zastanowienia i przemyślenia niektórych kwestii, pozwala na fakty spojrzeć z zupełnie innej perspektywy. Bardzo ciekawa pozycja.
„Tajny dziennik” Mirona Białoszewskiego wart jest polecenia niewątpliwie ze względu na samego autora, który pozwolił na opublikowanie swojego dziennika aż po 2010 roku. Dopiero teraz mamy możliwość zobaczenia, jak żył jeden z ważniejszych poetów poprzedniego wieku. Poza codziennym życiem poety, jego spotkaniami i rozmowami, wizytami w wydawnictwie i u lekarzy widać życie codzienne w PRL-u, zarówno jeśli chodzi o życie literackie, jak i to zwykłe, gdy czasem brakuje czegoś w sklepie. Ale poprzedni ustrój widoczny w „Tajnym dzienniku”, to nie tylko puste półki, lecz także wzmianki o konkretnych wydarzeniach i ustosunkowanie się do nich przez Białoszewskiego, jak np. do strajków, aresztowań, stanu wojennego czy wizyty Papieża w Polsce. Komentarze Białoszewskiego mogą okazać się inspirujące dla własnych rozważań. Jednak tło historyczne pozbawione smaczków z życia prywatnego Białoszewskiego nie miałoby praktycznie żadnego wpływu na tak długie odwleczenie w czasie tej publikacji. Zatem co wpłynęło na decyzję poety? Po prostu nie chciał, by jego krewni i znajomi mogli przeczytać jego szczere wyznania i relacje z życia prywatnego, zwłaszcza gdy pisał o nich.