Wysyłamy w 24 godziny
Jeśli w dzień roboczy do godz. 14
zamówisz tytuły z 24 h czasem realizacji,
wyślemy Ci je jeszcze tego samego dnia!
Jak różnych rzeczy oczekujemy od książek uświadomiłam sobie czytając „Świąteczny sweter”. Sięgając po tę książkę spodziewałam się miłego, nostalgicznego czytadła o tematyce świątecznej. Książka Glenna Becka nie dała mi tego, czego się spodziewałam, ale to co przeczytałam zaskoczyło mnie, pozytywnie, tak jak już dawno nic.Narratorem jest Eddie, trzynastolatek, osierocony przez zmarłego na raka ojca i wychowywany przez matkę. Nie rozumie, a może nie chce zrozumieć, tego, że wraz ze śmiercią ojca, dotknęła ich bieda, że jego mama pracuje w czterech miejscach, by tylko móc przeżyć wraz z synem.Eddie marzy o rowerze. Czeka na Boże Narodzenie przekonany, że pod choinką stanie rower. Znajdując w pudełku sweter, zrobiony ręcznie przez mamę, czuje się zdradzony, skrzywdzony i zlekceważony. Obraża się na mamę, rani ją swoim zachowaniem i zmierza do tego, by ukarać ją za swoje niespełnione pragnienie.I teraz powinien w powieści nastąpić moment przełomowy doprowadzający chłopca i jego mamę do pełnej łez radości zgody. Owszem następuje wydarzenie zmieniające życie Eddiego, ale… Nie jest to coś, czego możemy się spodziewać.Na końcu książki znajdziemy kilka słów od Autora. Słów, które uwiarygodnią wydarzenia opisane w książce, które na przeczytaną historię każą spojrzeć na nowo.„Świąteczny sweter” zaskoczył mnie. Bardzo pozytywnie zaskoczył.
Czy zdarzyło się wam kiedykolwiek być rozczarowanym tym, co znaleźliście pod choinką? Ale tak, że zgasiło to radość z całych świąt? Myślę, że każdy człowiek przeżył przynajmniej raz takie święta. I było to zapewne w dzieciństwie. Im człowiek starszy, tym wie lepiej, że nie o prezenty chodzi w tym całym bożonarodzeniowym zamieszaniu.W świetle tego, co napisałam, wydaje się, że temat poruszony przez Becka jest ograny. Wszyscy wiemy, że nie ważne, co dostajemy, ważne jest, żeby podarek był wręczony z miłością. Że nie przedmioty się liczą, tylko osoba wręczająca, intencja, pamięć. Jak zatem odebrać książkę, która pojawia się w okolicach Bożego Narodzenia i traktuje o oczywistych sprawach? Otóż tak, jak trzeba- jako prezent gwiazdkowy.Piękne wydanie, graficzna strona opowieści- wszystko to się liczy. Czas, w jakim się ją czyta, treść nareszcie- to są elementy lektury, których nie sposób pominąć. A że w środku jest to, czego się spodziewaliśmy? No i dobrze. A dlaczego wszyscy lubimy Wigilię, mimo że wiemy doskonale, co na niej będzie? Nie o potrawy wszak idzie, ale o atmosferę, urok chwili, czas wspólnie spędzony.Tego rodzaju książki trzeba czytać w okresie około świątecznym, żeby przypominać sobie to, co najważniejsze. Należy podtykać je dzieciom, bo dla nich jeszcze to wszystko nie jest takie oczywiste. Dlatego taka ckliwa opowiastka z morałem wzrusza, ale tylko w odpowiednim czasie. A morał jest ważny, aczkolwiek nie powala nowością. Bo przecież nie o błysk nowości tu chodzi, ale o tę jedną chwilę w roku, o klimat, wzruszenie.