Droga Cienia

Brent Weeks


okładka miękka
 

towar niedostępny


Do przechowalni

Opis produktu

Droga Cienia - Brent Weeks


Dla Durzo Blinta zabijanie to sztuka, a w tym mieście on jest największym artystą.
Dla Merkuriusza przetrwanie nie jest rzeczą pewną. Nie ma żadnej gwarancji przeżycia. Jako szczur z ulicy wychował się w slumsach i nauczył się szybko oceniać ludzi. I podejmować ryzyko. Na przykład zgłaszając się na ucznia do Durzo Blinta. Jednak żeby zostać przyjętym do terminu, Merkuriusz musi odrzucić swoje dawne życie i przyjąć nową tożsamość. Jako Kylar Stern musi nauczyć się poruszać w świecie zabójców - w świecie niebezpiecznych polityków i dziwnej magii. I musi rozwijać talent do zabijania.

Szczegóły

Droga Cienia

Brent Weeks


listopad 2009
MAG
576
978-83-7480-150-8
9788374801508
13,5 x 20,5 cm

Recenzje

Napisz własną recenzję
Droga Cienia - Brent Weeks
  • I tom trylogii - świetny  
    Anna Ciesielska2011-11-04
    Droga Cienia to I część Trylogii Anioła Nocy. Jednak motto zawarte na okładce "Zabójca doskonały nie ma przyjaciół - jedynie cele" nie do końca odbija się w naszych bohaterach. Jest to na pewno motto siepaczy czyli zabójców doskonałych - jednak Durzo Blint jak i jego uczeń, Merkuriusz, mają wiele cech ludzkich, które starają się ukryć - słabości, jakie jak: miłość czy przyjaźń, które wrogowie wykorzystują przeciwko nim. Książka opowiada o przemianie małego, zastraszonego chłopca żyjącego na ulicy w siepacza - Zabójcę Doskonałego, jego determinację i dążenie do innego życia niż szczury ulicy. Mamy tutaj obraz męskiej przyjaźni z Mistrzem, u którego służy - Durzo Blintem oraz przemianę Merkuriusza w zabójcę Kylara Sterna. Bardzo malowniczo autor przedstawia siłę przyjaźni, która przemienia się w miłość do Laleczki-Elene - oszpeconej i okaleczonej dziewczynki z ulicy, której Merkuriusz zapewnia lepsze życie. Rewelacyjna jest kulminacyjna scena, gdzie dochodzi do walki Kylara z jego Mistrzem - żaden z nich nie chce walki, ale muszą ją stoczyć. Jak zakończy się I tom? Kto wygra walkę i w jaki sposób? Przekonajcie się samo :)Droga Cienia jest świetnie napisana, trzyma w napięciu, jest pełna zwrotów akcji i chłonie się ją jak gąbkę. Bardzo mi się podobała - cieszę się, że mogę sięgnąć po II tom. Tomy są opasłe ( po 600 stron), ale takie lubię najbardziej - wiem, że historia szybko się nie skończy i mogę delektować się czytaniem.
    Oceń recenzję. Czy jest pomocna? Tak Nie
  • Dobrze napisana  
    1 z 1 uznało recenzję za pomocną
    Weeks zafundował nam książkę o skrytobójcy. Śledzimy losy Merkuriusza/Kylara, razem z nim przechodzimy kolejne etapy nauki u najlepszego z najlepszych, Durzo Blinta. Chłopak jest pojętny, szybko się uczy i ma szansę dorównać kiedyś mistrzowi. Jedynym problemem staje się niezdolność do korzystania z Talentu, czyli swego rodzaju magii, która pomaga siepaczom w ich pracy. To właśnie Talent odróżnia siepacza od zwykłego zabójcy. (...) Pojawia się autor zupełnie nieznany, pisze książkę o skrytobójcy i nagle osiąga ogromny sukces, zdobywa rzesze fanów. Skąd to się wzięło? Chodzi o tematykę tej trylogii? Może i tak, choć na topie są teraz przecież wampiry, a nie asasyni. To może jakiś wyjątkowy system magii albo świetna lokalizacja powieści? A gdzie tam. Magia jest dość standardowa — żeby być magiem trzeba mieć talent, są różne szkoły magiczne oraz potężne artefakty dające niewyobrażalne możliwości. Czyli nic nowego. Lokalizacja też nie przedstawia się zbyt nowatorsko — akcja toczy się w mieście Cenaria, stolicy państwa o tej samej nazwie, rządzonym przez organizację przestępczą o nazwie Sa’kage. Obok istnieje drugi kraj podbijający wszystkich sąsiadów i stale rosnący w siłę. Nie brzmi jakoś niesamowicie, prawda? A jednak trylogia Nocnego Anioła została doceniona przez czytelników. Czemu? Moim zdaniem chodzi o sposób napisania powieści. Kiedy się zacznie, to bardzo ciężko oderwać się od lektury. Autor doskonale buduje napięcie, świetnie opisuje dynamiczniejsze fragmenty. W wartką akcję wplata momenty spokojniejsze, a także wątki miłosne – Kylar nie potrafi wyzbyć się swych uczuć, mimo, że wybrana przez niego droga tego wymaga. Przyjaźń walczy z poczuciem obowiązku, wpojone nauki często są w konflikcie z odczuciami bohatera. Jest jeszcze niedoświadczony, a już na jego drodze piętrzą się spiski i polityczne rozgrywki.
    Oceń recenzję. Czy jest pomocna? Tak Nie
  • Początek bardzo dobrej trylogii  
    3 z 3 uznało recenzję za pomocną
    Książka z tych niesamowitych i dostałaby ode mnie lekką ręką szóstkę, gdyby... O tym potem. Powieść jest pierwszą częścią trylogii i już ostrzę sobie zęby na kolejne tomy. Cóż mnie tak urzekło? Pamiętacie cykl Pieśń Lodu i Ognia Martina? To posłuchajcie.Otóż rzecz cała rozgrywa się w fantastycznym świecie, gdzie magia jest dostępna tylko niektórym. Ale nie w magii zawiera się całe piękno książki. Otóż to jest świat rządów złych i dobrych ludzi - jak wszędzie. Jest dwór z szalonym słabym królem; jest jego syn, który zapowiada się na całkiem mądrego króla, tylko musi przetrwać rządy ojca; no i w końcu jest gildia tzw. szarych eminencji, którzy tak naprawdę trzymają królestwo silną ręką. Tylko że gildia ma na celu przede wszystkim zarabianie pieniędzy i nieważne, jakim kosztem - czy to kradzież, morderstwa na zlecenie, prostytucja czy handel dziećmi. Tak, obrazy z Nory były najbardziej przerażające, ale jednocześnie to one przyciągały uwagę, bo czytelnik sekunduje tym dobrym, prawda? A okrucieństwo opisów i losów pozytywnych bohaterów przyprawiało o dreszcze. Pod tym względem Weeks przerósł Martina. Niestety ta książka zawiera bardzo liczne błędy, za co śmiem winić korektę i redakcję. Szkoda. I to właściwie byłby jedyny minus powieści.Ale najważniejsze jest to, że mamy też doskonale zarysowaną charakterystykę postaci. Są tajemnice stopniowo ujawniane, są wyznania i walki o swoją godność. Oczywiście kłamstwa, intrygi, miłość i przemiana osobowościowa bohaterów.Mnie się podobało bardzo i szczerze polecam nie tylko miłośnikom Martina.
    Oceń recenzję. Czy jest pomocna? Tak Nie

Historia przeglądania

Ostatnio przeglądane przedmioty