Wysyłamy w 24 godziny
Jeśli w dzień roboczy do godz. 14
zamówisz tytuły z 24 h czasem realizacji,
wyślemy Ci je jeszcze tego samego dnia!
„Pałac Północy” to trzecia książka w dorobku Zafóna skierowana do młodzieży. Jednak podobnie jak przy „Księciu Mgły”, lektura z pewnością zadowoli także starszych czytelników. Po raz kolejny otrzymujemy powieść z niesamowitą akcją, pełną tajemnic i magii historią oraz narracją, tak wciągającą, że książki nie chce odłożyć się nawet na chwilę. Żałuję, że tych książek Zafóna nie wydawano, gdy ja mogłam spokojnie zaliczyć siebie do młodzieży, choć także i teraz bawiłam się świetnie wchodząc na jakiś czas w świat, stworzony przez niego. Zafón po raz kolejny zabiera nas w podróż do świata, z którego nie chcemy być wyrwani. W tej historii wyobraźnia działa cały czas, a strach przeżywany przez dzieci, staje się także udziałem czytelnika. Plastyczne opisy i doskonała charakterystyka każdej postaci jest po prostu niewiarygodna. Sam pomysł na fabułę, pełną magii, tajemniczości i niebezpieczeństwa sprawdził się doskonale. Tłem akcji jest Kalkuta, nazywana w powieści Czarnym Miastem, pełna nieopowiedzianych historii, których była świadkiem. Wszystkiego dopełnia piękna okładka, w pełni nawiązująca do treści książki. Chciałoby się zapytać, jak Zafón to robi, jak jego książki mogą stać na tak dobrym poziomie? Nie znam odpowiedzi i mam nadzieje, że kolejna jego powieść będzie tak samo świetna jak poprzednie. Podejrzewam, że nikt z jego fanów się nie zawiedzie i z radością przyzna mi rację.
i o tym, że Zafón debiutował książkami dla młodzieży. Nastrój w książce jest fajny, jak zwykle mroczny i tajemniczy. Tym razem zwiedzamy Kalkutę a nie Barceloną, co dodatkowo dodaje książce oryginalnego klimatu. Mamy grupkę przyjaciół, którzy są w stanie oddać za siebie życie i psychopatyczną zjawę. Dobro vs Zło. Zafón nie pisze grzecznie. Potrafi przestraszyć dorosłego czytelnika, więc tym bardziej nastolatka. Autor świetnie buduje napięcie i nastrój, stwarza klimat. Czytając wciąż zadajemy sobie pytanie: Kto i właściwie dlaczego chce zabić te dzieciaki? Mimo mej niewiary w nadprzyrodzone moce czytając książki Zafóna trochę zaczynam w nie wierzyć i jest to chyba ogromy sukces dla pisarza.
Już w przedmowie Carlos Ruiz Zafón uprzedza, że „Pałac Północy” to powieść, którą napisał z myślą o młodzieży. Czytajmy ją więc tak, jakbyśmy mieli po kilkanaście lat, gdy wierzy się, że dobro to dobro, a zło to zło, bez stanów pośrednich. Szybko odkryjemy, że „Pałac Północy” ma staroświecki wdzięk dawnych powieści przygodowych, czytanych z wypiekami na twarzy i których wydaje się coraz mniej. „Pałac Północy” ma wszystko, co potrzebuje dobra powieść przygodowa – ujmujących bohaterów skontrastowanych z tym jednym, prawdziwym złem wcielonym, odpowiednie dawkowanie nastroju grozy i powolne rozwiązywanie tajemnicy oraz poczucie niepewności co do przebiegu akcji, która przecież, no musi!, dojść do pozytywnego zakończenia! Pochłania!
Zafon ma ode mnie dozgonną obietnicę. Jeśli tylko ukaże się jakaś jego książka to na pewno ją przeczytam. Tak zdecydowałam po lekturze "Mariny " - pierwszej powieści tego autora ,którą przeczytałam. Dlatego z miłą chęcią zatopiłam się w lekturze "Pałacu Północy " - drugiej wydanej książce tego autora po debiutanckim "Księciu Mgły" . To też jest powieść skierowana do młodzieży - jej główni bohaterowie mają po 16 lat - ale gwarantuję ,że czytelnik bez względu na wiek podda się z przyjemnością przeczytaniu tej książki. Dlaczego ? Bo nie brak jej tego co bardzo dobre w prozie autora - tajemniczości , mroczności ,niepowtarzalnego nastroju ,dobrego i oryginalnego pomysłu na fabułę .Tym razem akcja książki nie dzieje się w Hiszpanii , ale Zafon przenosi na do Kalkuty .To miasto samo w sobie już jest dla europejskiego czytelnika egzotyczne - położone w odległych Indiach ,stworzone na cześć bogini śmierci Kali poraża urokiem ,odmiennością kultury , wierzeń i religii. Akcja rozgrywa się na początku XX wieku . Najpierw w roku 1916 poznajemy dwoje nowonarodzonych bliźniaków , których los od urodzenia jest tragiczny .Tracą rodziców , a im samym grozi śmiertelne niebezpieczeństwo . Tylko dzięki pomocy ze strony porucznika Peake'a udaje im się przeżyć ,choć aby uchronić ich przed zgubą rodzeństwo musi być rozdzielone. Dziewczynka o imieniu Sheere trafia pod opiekę babki ze strony matki , a chłopczyk zostaje podrzucony do sierocińca prowadzonego przez Anglika Thomasa Cartera i na cześć jego sympatii do pewnego prezydenta otrzymuje imię Ben. Wróg jednak nie śpi i nadal szuka dzieci . Pozorny spokój trwa około 16 lat . Ben wprawdzie wiedzie dość szczęśliwe i spokojne życie w placówce opiekuńczej , ale jego siostra wciąż tuła się z babką po Indiach i żyje bez dachu na głową . Jednak w maju 1932 roku koszmar powraca. Rodzeństwo poznaje się ,ale nie ma czasu na szczęście - musi stawić czoło koszmarowi z przeszłości i pokonać szalonego wroga posługującego się nazwiskiem Jawahal .