Wysyłamy w 24 godziny
Jeśli w dzień roboczy do godz. 14
zamówisz tytuły z 24 h czasem realizacji,
wyślemy Ci je jeszcze tego samego dnia!
Czytanie dziewiątej części tej samej serii mówi już samo za siebie, że znalazłam w niej wszystko czego oczekiwałam po niej i jeszcze więcej. Jest wielu przeciwników tej serii, lecz ja ją pokochałam od pierwszego tomu i z każdym kolejnym co raz bardziej się od niej uzależniam. Cykl o Sookie Stackhouse nie należy do serii, w której każdy tom jest taki samy. Każdy tom wnosi całkiem coś nowego do całej serii i nie są to podobne zdarzenia jak na przykład zabicie jakiegoś poważnego wroga. Ten tom w dużym stopniu dotyczy wilkołaków i jest to pierwsza część z całej serii, która zniesie sporo ciekawostek i wydarzeń na ich temat.Tak już wspomniałam w ,,Martwym i nieobecnym" znajdziemy o wilkołakach sporo, gdyż postanowiły się one ujawnić przed światem. Nasza główna bohaterka zna sporo już gatunków przeróżnych istot, więc dla niej wilkołaki i inne łaki nie są zaskoczeniem. Na świecie różnie została odebrana ta wiadomość, jedni nie mogli znieść myśli, że byli okłamywani przez najbliższych, inni bardzo się ekscytowali jak się okazywało, że ktoś ze znajomych jest dwoistej natury. W Bon Temps wiadomość przyjęła się w miarę spokojnie, oprócz Bractwa Słońca, które do tej pory walczyło z wampirami, teraz mieli jeszcze podmiotów diabła do zlikwidowania. Gdy Sookie myślała, że wszytko przebiegnie spokojnie, kilka dni po Ujawnieniu została zamordowana kobieta. Pumołaczka byłka także szwagierką naszej głównej bohaterki.Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i w ekspresowym tempie, gdyż nie mogłam się doczekać kolejnych wydarzeń z życia Sookie. Próbując ratować swoich przyjaciół przed zagrożeniem wpada w niemałe tarapaty, które zaciekawiają i pochłaniają czytelnika.Wiem, że jest wiele przeciwników tej serii, jak i fanów, lecz mimo czytaniu wielu negatywnych opinii, ja się nie zniechęciłam i radzę dla każdego by na własnej skórze się przekonał czy ta seria przypada mu do gustu czy nie.