Marionetki

Paweł Jaszczuk


okładka miękka
 
32 zł
29,50 zł
2,50 zł

Wysyłamy w 3-5 dni


Do koszyka

Opis produktu

Marionetki - Paweł Jaszczuk


We Lwowie trwa festiwal lalek. Ktoś szykuje krwawy spektakl…
W letni poranek 1938 roku, w dawnej stolicy Galicji znaleziono drastycznie oszpecone ciało bankowego kasjera. Tajemnicę zabójstwa próbuje rozwikłać dziennikarz Jakub Stern. Własnym tropem podąża jego redakcyjna koleżanka, intrygująca i sprytna Wilga de Brie oraz pewien inspektor policji.

W willi na peryferiach miasta Jakub z Wilgą znajdują kryjówkę mordercy, pełną dziwnych marionetek do złudzenia przypominających żywe istoty. Wkrótce giną dyrektor teatru lalek i młodziutka aktorka Mimi. Czy coś łączy te morderstwa?

Paweł Jaszczuk (ur. 1954) – dramaturg i prozaik. Twórca kryminałów o lwowskim dziennikarzu Jakubie Sternie. Opublikował powieści: „Sponsor”, „Honolulu” i „Testament”, a także zbiór opowiadań „Ararat”. Jest również autorem sztuk scenicznych („Aktorski pasjans”, „Moja siostra Stella”) oraz słuchowiska „Prywatka”. W 2005 roku za kryminał „Foresta Umbra” otrzymał prestiżową Nagrodę Wielkiego Kalibru.

Kryminały takie, jak Jaszczuka – podobnie zresztą jak teksty należące do popularnego swego czasu nurtu „małych ojczyzn” – stanowią coś w rodzaju literackich wypraw do zaginionych światów, miejsc, które przeorała, zniszczyła Historia. „Marionetki” to nie jest tylko i wyłącznie opowieść o krwawych zbrodniach. Na szczęście.
Robert Ostaszewski, robertostaszewski.bloog.pl

Szczegóły

Marionetki

Paweł Jaszczuk


Asy kryminału
styczeń 2012
Prószyński Media
338
978-83-7839-011-4
9788378390114
12.5x19.5 cm

Recenzje

Napisz własną recenzję
Marionetki - Paweł Jaszczuk
  • Zapraszam Was w niezwykłą podróż do świata, który bezpowrotnie przeminął - do tętniącego życiem przedwojennego Lwowa, galicyjskiej chluby, która staje się areną okrutnych zbrodni i niewytłumaczalnych zdarzeń. Lwów, lato 1938 roku. W niewyjaśnionych okolicznościach ginie kasjer bankowy Konrad Rewalski - jego zdekapitowane ciało zostaje znalezione u podnóża Wysokiego Zamku przez grupkę gimnazjalistek. W rozwiązanie zagadki jego śmierci angażuje się, ku niezadowoleniu inspektora policji Andrzeja Zięby, dziennikarz śledczy lwowskiego "Kuriera" Jakub Stern. Sprawa ta może znacząco wpłynąć na ożywienie jego podupadającej kariery, dlatego też energicznie zabiera się do dzieła. Wraz z redakcyjną koleżanką, bystrą i inteligentną Wilgą de Brie, wpada na trop prowadzący do willi na obrzeżach miasta ostatnio wynajmowanej przez denata. Wewnątrz znajdują upiornie upozowane teatralne marionetki łudząco przypominające ludzkie postaci. Stern "pożycza" sobie jedną z nich, skrywającą tajemniczy pamiętnik pisany cyrylicą, który może okazać się pomocny w rozwiązaniu zagadki. Śledztwo prowadzi Jakuba i Wilgę do dekadenckiego światka teatralnej bohemy, a dokładnie - do zamykanego właśnie Teatru Colloseum i zatrudnionych w nich artystów. Zanurzają się w mroczny, pełen skomplikowanych powiązań światek kipiący od niespełnionych artystycznych ambicji, zawodowych animozji, wstydliwych sekretów, gwałtownych namiętności, oraz mających niemałe znaczenie dla sprawy teatralnych przesądów. Tymczasem we Lwowie rozpoczyna się światowy festiwal lalek, z którym dziwnym trafem zbiegają się kolejne tajemnicze morderstwa. Kluczem do rozwiązania zagadki są marionetki z feralnego teatru, niepokojąco podobne do ludzi. "Marionetki" to intrygujący kryminał retro czarujący niepowtarzalnym klimatem przedwojennego Lwowa. Jednak określenie to nie oddaje w pełni charakteru powieści łączącej w sobie wątek sensacyjny, psychologiczny, obyczajowy oraz nadprzyrodzony, przy czym ten ostatni jest raczej delikatnie zasugerowany, pozostający w sferze domysłów, subtelnie drażniący zmysły swoją nienarzucającą się obecnością. Z drugiej strony trochę żałuję, że nie został poprowadzony śmielej, gdyż obecność tajemniczych postaci (szalonej kobiety rzucającej klątwę czy dziwnie zachowującego się kręgarza) znacząco ubarwiła fabułę i dodała jej pikanterii, pomimo nie do końca wykorzystanego potencjału w nich drzemiącego. Podobnie rzecz się miała z tajemniczymi marionetkami - liczne niedomówienia i obiecujące aluzje wzmogły mój apetyt na wyjaśnienie nie mieszczące się w granicach ludzkiej logiki - stąd pewien niedosyt. Szerokie pole do spekulacji i przemyśleń pozostawia autor również w kwestii zakończenia. Bardziej usatysfakcjonowałoby mnie ostateczne podsumowanie śledztwa oraz mniej powierzchowna analiza motywacji i działań mordercy, jednak czytelnicy gustujący w intrygujących niedopowiedzeniach powinni być zadowoleni z takiego obrotu sprawy.Jestem wielką amatorką kryminałów osadzonych w historycznych realiach - i pod tym względem "Marionetki" mnie nie zawiodły. Autor zgrabnie i umiejętnie wplótł w fabułę liczne nawiązania do historycznych wydarzeń (huczne bale organizowane przez Ułanów Jazłowieckich)oraz postaci (brat Adam Chmielowski, Eugeniusz Bodo, Jan Kiepura). W połączeniu z naturalnie brzmiącą lwowską gwarą, którą posługują się bohaterowie oraz sugestywnymi opisami przedwojennych realiów tego pięknego galicyjskiego miasta, budzą do życia dawno minioną rzeczywistość przywołując barwny, porażająco autentyczny klimat Lwowa, który można chłonąć wszystkimi zmysłami. To naprawdę niezwykłe doznanie, którego warto zakosztować samemu. Serdecznie polecam "Marionetki" miłośnikom kryminałów w stylu retro; powieść poprowadzi Was do bezpowrotnie minionego świata bajecznie wielokulturowego miasta, które niegdyś było słuszną chlubą naszego kraju. Książka Pawła Jaszczuka zabierze Was w podróż, dzięki której poczujecie specyficzną atmosferę Lwowa wydartą smutnej i bolesnej przeszłości. Przyciągającą jak magnes nostalgię doskonale uzupełnia mroczny i niepokojący nastrój tworzący kompozycję gwarantującą niezapomniane i mocne wrażenia.
    Oceń recenzję. Czy jest pomocna? Tak Nie

Historia przeglądania