Wysyłamy w 24 godziny
Jeśli w dzień roboczy do godz. 14
zamówisz tytuły z 24 h czasem realizacji,
wyślemy Ci je jeszcze tego samego dnia!
Książka jest niewielka, ale porusza dwa ważne aspekty powieściowej twórczości: źródła powołania i ogólnie opisane techniki tworzenia dobrej opowieści. Nie ma w niej jednego zbędnego słowa. Chciałoby się właściwie więcej, ale może rzeczywiście takie syntetyczne ujęcie powinno wystarczyć, a i tak Llosa każe w końcowym słowie zapomnieć o wszystkim, co powiedział i po prostu pisać. Będę wracał do tej książki. Przeczytałem ją jednym tchem i było to dla mnie jak pasowanie na pisarza. Czuje się w niej miłość do tego rzemiosła i znawstwo. Llosa nie gra zbyt dużo dźwięków, ale wszystkie współbrzmią ze sobą w niezwykle harmonijny sposób. Przeczytałem już kilka książek na temat pisania powieści, ale to wysublimowane podejście MVL jest jak wnoszące porządek w chaos oświecenie. Książka, traktowana jak przedmiot, jest wydana ze smakiem i jest po prostu ładna.
Mario Vargas Llosa swoją najnowszą książkę napisał w postaci listów do anonimowego, młodego pisarza, któremu przedstawia blaski, cienie i zasady pisarskiej twórczości. We wstępie autor zaznacza, że zbiór tekstów powstał pod wpływem wydawcy, mając zasilić serię książek napisanych przez specjalistów i skierowanych do początkujących w tych dziedzinach osób. Ostatecznie seria nie ukazała się, ale „Listy…” okazały się na tyle ciekawym zbiorem, że Vargas Llosa postanowił je wydać.Książka „Listy do młodego pisarza” nie jest jednak podręcznikiem, który krok po kroku pokaże, jak zostać pisarzem. Autor zaznacza, że tej sztuki nie można się wyuczyć. To esej podejmujący ważne kwestie w literaturze i pisarstwie, odnajdziemy w nim także odwołania do inspiracji i ulubionych książek Noblisty. Tymi fragmentami powinni być szczególnie zainteresowani jego wielbiciele, ja także wynotowałam sobie kilka wcześniej nieznanych mi tytułów.Pozornie nie jest to łatwa lektura, w wielu fragmentach przypomina lekcje języka polskiego, na których uczyliśmy się, jak pisać opowiadania i inne prace pisemne. Z drugiej strony każdy element jest wytłumaczony przystępnie na wielu przykładach. Pojawiają się także anegdoty i osobiste doświadczenia pisarza, dzięki czemu nawet się nie obejrzymy, gdy większość lektury będzie już za nami.Po ten esej powinni sięgnąć wszyscy, którzy mają do czynienia ze słowem pisanym, pisarze lub pretendujący do tego miana, z racji przypomnienia i utrwalenia sobie pewnych podstaw, czytelnicy, by móc lepiej rozumieć czytane książki oraz recenzenci, którzy dzięki tym listom poszerzą swoją wiedzę odnośnie analizy i odbioru różnych tekstów literackich.
W zamyśle książka ta miała być częścią większego zbioru – ludzie doświadczeni mieli zdradzać tajniki swej profesji. Wizja nie została zrealizowana, ale na szczęście książka Llosy zdążyła powstać. Dzięki temu jego zagorzali czytelnicy mają okazję zajrzeć pod podszewkę jego twórczości, poznać jego teorie i poglądy na temat literatury. Llosa pisze jak sam był młodym chłopcem i marzył o zostaniu pisarzem, jak chciał naśladować Faulknera, Sartre’a. Pisze też o tym, że w zawodzie pisarza nie należy liczyć na zbyt wiele nagród – no ale to było jeszcze przed Noblem, zanim jego twórczość została w najwyższym stopniu doceniona. Lektura jak najbardziej warta uwagi, zwłaszcza dla fanów tego peruwiańskiego pisarza i dla tych, którzy po prostu interesują się literaturą i tym, jak powstaje.