Ci, którzy interesowali się tym produktem, kupili także
Opis produktu
Komisarz Maciejewski. Kino Venus - Marcin Wroński
Lata 30. XX wieku. Pod trędowatym dotykiem światowego kryzysu Lublin cierpi niczym żywa istota. W cieniu odrapanych kamienic, cuchnących zaułków, w podejrzanych spelunach załatwia się ciemne interesy, kwitnie prostytucja, a błysk ostrza w ręku apasza gasi nic nie warte żywoty. Ludzi stają się towarem... Ale przecież są jeszcze `oni`... Mocna jak wypita w „europejskim” hotelu filiżanka „kawy z prądem”, w której wspomniana kawa dodaje tylko koloru. Najlepsze gliny z Wydziału Śledczego w Lublinie wracają... i sami mają kłopoty...
Jest rok 1931. Lublin. Miasto biedne i
z opisów wynikało, że raczej brudne. Panuje bezrobocie, bieda. A mimo to gangsterzy mają się nieźle, bo zawsze znajdzie się jakiś chętny na "panienki". Komisarz Maciejewski popada w niełaskę nowo ustanowionego inspektora czy jakoś tak- nie bardzo mogłam się połapać w stopniach ówczesnej policji. Ci przodownicy, starsi przodownicy...Pan Wroński przeuroczo oddał klimat międzywojnia w prowincjonalnym mieście. Ja bardzo lubię na przykład filmy Machulskiego Va Bank i Va bank II. Tutaj odnalazłam podobną atmosferę- piękne toalety, wiecznie ćmiący papierosy policjanci (że też im nie szkodziły, a dziś wszystkim szkodzą- jak to jest?).Książkę czyta się naprawdę dobrze, akcja szybko się rozkręca, trafiamy w światek gangsterów, policjantów, handlarzy żywym towarem, wytwórni pornosów- jak w amerykańskim filmie!Bawiłam się świetnie czytając ten kryminał. Czekam na jeszcze! http://kalio.blog.onet.pl/