Wysyłamy w 7 dni
Od dawna się tak nie śmiałam. Śmiałam się i śmiałam aż łzy zaczynały zasłaniać mi obraz. Zaraz obok śmiechem buchał mój mąż i trzeba było film zatrzymać. I tak co kilkanaście minut. Pod koniec przestało być śmiesznie, ale to nie miało większego znaczenia dla całokształtu. Cała intryga pogmatwana i zakręcona jak śruba, ale dostarczało to tyle zabawnych sytuacji, że warto było obejrzeć.