Wysyłamy w 24 godziny
Jeśli w dzień roboczy do godz. 14
zamówisz tytuły z 24 h czasem realizacji,
wyślemy Ci je jeszcze tego samego dnia!
| 1. Mimochodem | |
| 2. I tak bez końca | |
| 3. Nudzę się | |
| 4. Heart Pounding | |
| 5. Bez pytania | |
| 6. Pod włos | |
| 7. Burza | |
| 8. Pstryk pstryk | |
| 9. S.A.D. | |
Po wysłuchaniu drugiej solowej płyty Karoliny Kozak pt. "Homemade" trzeba przyznać, że to niezwykle kobiecy album, przepełniony lekkością, intymnością i wyrafinowanym wyrazem nadającym tej muzyce subtelnego uroku. Jednocześnie w zaciszu piosenek kryje się ujmujący charakter wynoszący je ponad przeciętność. Harmonia jaka istnieje na tym krążku powoduje odnajdywanie się w błogim klimacie, ale także niezwyczajnym kolorycie wysmakowania tych kompozycji. Prawda bije z każdej części albumu "Homemade", gdzie przepełnienie wrażliwością wokalistki generuje niezwykłą naturalność w wyśpiewywaniu historii prostymi słowami, dalekimi od kiczu, ale i poetyckiego wydźwięku. Nawet utwór "Bez pytania" o braku weny brzmi magnetycznie. Do tego szlachetnie podana elektronika ciekawie współgra z dalekimi od taniego sentymentalizmu smykami Sinfonii Varsovii. Tak dzieje się chociażby w jednym z lepszych kawałków "I tak bez końca" oraz spojonej delikatnością piosence "S.A.D.". Ładnie prezentuje się "Burza" stworzona na podkładzie modnego ostanimi czasy downtempa, gatunkowi opartemu na zwolnionej pulsacji, a rozpropagowanemu ostanio przez Jamesa Blake'a. Do wybitnych jednak trzeba zaliczyć singlowe "Mimochodem", gdzie niewiarygodna siła przyciągania istnieje w lekkim dramtyźmie, ale i melodyjnej swobodzie tego utworu. Do tego nienachalna przebojowość tworzy obraz czegoś niezwykle interesującego. Nie zbliżając się do płytkiej ckliwości objawia się duet z bardzo zdolnym Dawidem Podsiadło w oldschoolowo podanym "Heart Pounding". Trzeba wierzyć, że o tym młodym wokaliście przyjdzie jeszcze nam usłyszeć. Z daleka od piosenkowej przewidywalności powstała jedna z ciekawszych płyt ostatnich miesięcy. Szczypta ambitnego popu, pełnej wdzięku elekroniki i artystycznej naturalności przyniosły atrakcyjny charakter muzyki, w której bez usilnego przypodobania się komukolwiek rozpościera się wciągający w każdej sekundzie jej trwania widok na schludny kawałek czegoś naprawdę pięknego.