Wysyłamy w 24 godziny
Jeśli w dzień roboczy do godz. 14
zamówisz tytuły z 24 h czasem realizacji,
wyślemy Ci je jeszcze tego samego dnia!
"Dallas ‘63” to odważne podejście do tematu, bez teorii spiskowych czy zbędnej ideologii. King zabrał nas w świat z przełomu lat 50. i 60., oddając całkowicie głos Jake’owi, który informuje nas o swoich planach i działaniach. Warto zwrócić uwagę z jaką starannością i dbałością o szczegóły autor odtwarza ducha tamtej epoki. Wraz z bohaterem próbujemy się odnaleźć w tej dawnej rzeczywistości, zachwycamy się samochodami, tańcami, imbirowym piwem czy bardzo tanim życiem. Oprócz barwnych i ciekawych momentów, Stephen King pokazuje także ciemne strony tych czasów: wszechobecny rasism i ksenofobię. Wszystko to sprawia, że książka jest tak ciekawa, a w historię chcemy wierzyć od samego początku.Książka jest niesamowicie wciągająca, więc nawet osoby, które do tej pory obawiały się spotkania z twórczością tego autora, powinny dać mu szansę. Bardzo dużym plusem jest także ukazanie obrazu miłości wykraczającej poza czas i ludzkie pojęcie, przedstawionej z punktu widzenia mężczyzny. Tytułowe „Dallas ‘63” w miarę zagłębiania się w historię wydaje się być tylko pretekstem do rozważań o przeszłości, skutkach podejmowanych przez nas decyzji, a także próbą ukazania, jak mógłby wyglądać świat, gdyby ktoś ingerował w koleje losu. Dla bliżej związanych z książkami Kinga wiele momentów będzie nawiązaniem do znanych już historii, niekiedy są to imiona, innym razem sami bohaterowie, wydarzenia czy miejsca. Ale to już dość znane zachowanie tego autora.Z jednym muszę się nie zgodzić – w wielu miejscach widziałam błędne klasyfikowanie tej powieści. Ona nie ma w sobie nic z horroru (może trochę z thrillera), w większości to jednak świetna powieść obyczajowa, w której mieszają się wątki miłosne z politycznymi i historycznymi. Autor buduje napięcie, świetnie kreśli akcję, ale nie straszy nas, a przynajmniej nie w taki sposób, w jaki może się wielu wydawać.
Po lekturze książki "Kopuła" pomyślałam - to koniec Kinga. Dallas '63 udowadnia, że być może największe dzieło Kinga jeszcze jest przed nim. Ta monstrualnej objętości powieść, utopia polityczna, faktycznie wciąga i jest o niebo lepsza od poprzedniczki. Może autor nie odkrył tu nowego sposobu wykorzystania podróży w czasie, ale udało mu się to pięknie go wykorzystać. Sporo zaskoczeń, spiskowych teorii i sprawny język. Taka pop-kulturowa, trochę supermarketowa opowieść o konsekwencjach. Chyba warto.
Właśnie skończyłem czytać tę prawie 900-stronicową cegłę, ale warto jej poświęcić tyle czasu - rozbudowane watki polityczne, miłosne i obyczajowe - dość nietypowo, bo w zasadzie bez grozy. To nawet nie jest sensacja zbytnio ani historical fiction - wątek podroży w czasie zajmuje stosunkowo mało miejsca w książce. King zajmuje się głównie kwestią obyczajową (odwzorowanie lat 50. i 60 USA, życie głównego bohatera w przeszłości) oraz... romansie, co jest dopiero rzadko spotykane w jego przypadku. Mimo to, wychodzi mu to świetnie, polecam!