Wysyłamy w 24 godziny
Jeśli w dzień roboczy do godz. 14
zamówisz tytuły z 24 h czasem realizacji,
wyślemy Ci je jeszcze tego samego dnia!
Izabela Wieniawska , główna bohaterka „Alei Bzów” pracuje jako dziennikarka w wydawnictwie „OKO " („ O Kulturze Obiektywnie " ) . W jej życiu właśnie nadszedł czas dużych zmian. Ukochana babcia Izy musi się wyprowadzić z wiejskiego pałacyku, ponieważ nabył go nowy właściciel , aby stworzyć hotel dla bogatych turystów. Dla dziewczyny ów pałacyk ma ogromną wartość sentymentalną.W pracy nie wiedzie jej się najlepiej. Liczy na awans , ale jej starania utrudnia ambitna stażystka Marta. Najbliższa przyjaciółka współlokatorka i powierniczka Izy wyjeżdża z kraju. Trzeba przypadku , by sąsiadka Monika i jej problemy z chorym dzieckiem uświadomiły bohaterce powieści , że czasem własne problemy maleją w obliczu cudzych nieszczęść. Życie Oliwki może uratować tylko operacja w renomowanej klinice w USA. Pewnego jesiennego popołudnia Iza potrąca na drodze psa . Postanawia się nim zaopiekować i ten fakt staje się początkiem jej znajomości z właścicielem czworonoga - Wiktorem Morawskim. Jak się później okaże właścicielem również... pałacyku . I na tym nie koniec , ale musicie sami sięgnąć po powieść i poznać historię Izy.Powieść czyta się z prawdziwą przyjemnością. Od dawna miałam nadzieję , że w końcu kiedyś uda mi się przeczytać tą książkę . Dziękuję , Magdo z blogu Mandarynkowe czytadła :-) .Odpowiada mi styl pisania Pani Aleksandry Tyl - prosty i lekki , ale wcale nie frywolny . Autorka nie boi się pisać o sprawach poważnych , takich jak cierpienie matki wychowującej niepełnosprawne dziecko . Z racji wykonywanego zawodu raczej często stykam się z chorymi przewlekle dziećmi oraz ich rodzicami i wiem z jakimi problemami przychodzi im się zmierzyć .Brak finansów na leczenie , rehabilitację , bezradność , lęk … Powieść niesie przesłanie : każdy z nas może pomóc drugiemu. Dobro przecież powraca. Bardzo chętnie sięgnę po inne książki autorki. W planach jako kolejna " Miłość wyczytana z nut".
"Aleja Bzów" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Aleksandry Tyl i na pewno nie ostatnie. To sympatyczna, współczesna opowieść o perypetiach singielki, Izabeli. Izabela to blisko 30-letnia dziennikarka, zaangażowana w pracę, która dzieli mieszkanie z przyjaciółką i czeka aż zostanie wybudowane jej własne mieszkanie. Nagle zostaje sama, bo przyjaciółka pod wpływem impulsu wyjeżdża z kraju, z rachunkami, problemami w pracy, a dodatkowo okazuje się, że jej babcia będzie musiała opuścić swoje mieszkanie. Pałac, w którym mieszka babcia i który stanowi dom rodzinny Izy, został sprzedany i mieszkańcy będą przeniesieni do lokali zastępczych. Pałac w Skotnikach z piękną Aleją Bzów kupił inwestor Wiktor Morawski, właściciel psa, którego Iza potrąciła samochodem i zaopiekowała nim. Pies stanowi łącznik pomiędzy Wiktorem, którego dziewczyna uważa za swojego wroga, a Izabelą. Sytuacja się zapętla - z zagranicy wraca Krzysztof, dawny przyjaciel Izabeli, który teraz chciałby być kimś więcej ( ku uciesze babci), a pomiędzy Izą i Wiktorem również zaczyna tlić się uczucie. Dodatkowo w pracy trwa przepychanka o awans, a Iza mocno angażuje się w pomoc w zbieraniu funduszy na operację córeczki sąsiadki, z która się bardzo zaprzyjaźniła. Akcja ze zbieraniem funduszy weryfikuje kwestię wyboru właściwego mężczyzny. Kogo wybierze Iza? Jak to wpłynie na jej plany życiowe? "Aleja Bzów" to niezwykle sympatyczna opowieść o uczuciach i trudnych wyborach, których dokonuje się w życiu. Ta ciepła i barwna opowieść porusza również ważny temat dziecięcych chorób, fundacji i zbierania funduszy - pokazuje różne nastawienie ludzi, ich różne reakcje. Pokazuje jak wiele zależy od nas i czasem jak niewiele trzeba od siebie dać, żeby innym sprawić radość. Akcja rozgrywa się zimą - więc wystarczy spojrzeć za okno i czytelnik ma wrażenie, że uczestniczy w wydarzeniach :)