Ciężko znaleźć słowa by odpowiednio opisać Achaję... Książka niezwykle zaskakująca w swej treści, przesycona komizmem, ale również cierpieniem... Ciężko oderwać się od niej, nie zastanawiając się "ciekawe co się dalej stało". Bardzo lekka w czytaniu, niezwykle wyraźne opisy scen, miejsc jak i samych postaci które momentalnie poruszają wodze fantazji. Świetna powieść na lekturę przy porannej kawie, w autobusie, czy też na spokojne zaczytywanie się w łóżku pod kocykiem :) polecam zarówno Panią jak i Panom :)
Po raz kolejny Fabryka Słów pokazuje, że Polska fantastyka stoi na bardzo wysokim poziomie, że mamy wspaniałych pisarzy tego gatunku.Ziemiański napisał Achaję językiem prostym i lekkim. Czyta się ją bez wysiłku. Kartka za kartką. Wciąga w swój świat tak bardzo, że po chwili mamy wrażenie, że jesteśmy częścią tego fantastycznego świata.By coś dostać trzeba coś dać, to słowa, które są całkiem dobrym wstępem i opisem Achai. Książka niezwykła, bo oprócz zwykłej powieści mamy pewną głębię, przesłanie o tym ile człowiek może poświęcić by przeżyć, jak bardzo można upodlić, by człowiek za wszelką cenę chciał walczyć i zemścić się.Bo oto piękna księżniczka nagle trafia na wojnę, z wojny do niewoli a tam... Zapomniana, zostawiona sama sobie, postanawia przeżyć. Jak wielką cenę musi za to zapłacić? Naprawdę warto przeczytać.
Mówi się, że Andrzej Ziemiański popełnił Achaję i mają rację. To co stworzył jest dla mnie niesamowite. Już pierwsze kartki wciągają tak bardzo, że trudno się od książki oderwać.Książka opowiada losy księżniczki Achai, która przez złą macochę trafia do wojska. Brzmi banalnie i jakby znajomo, ale to na pewno nie jest książka nudna i z pewnością nie dla dzieci. Achaja, młoda dziewczyna poznaje smak wszystkiego co złe. Z początku sytuacja jest jeszcze znośna, lecz kiedy trafia do niewoli, a ojciec się jej wypiera bohaterka musi stoczyć naprawdę trudną walkę o przetrwanie. Upodlona do granic możliwości stara się skupić na przetrwaniu, zapomnieć o uczuciach. Tak po wielu gwałtach zaczyna rozumieć, ze jej kobiecość może przynieść jej korzyści. Przestaje jeść wszystko co leży na ziemi, a zaczyna za ciało zdobywać wszystko co jej potrzebne. Uczy się też walki, by stać się na tyle silną by uciec.Piękna powieść o sile przetrwania, woli walki o siebie, o życie, o tym jak człowiek zmienia się, jak odbierane jest człowieczeństwo i godność.
Absolutnie zakochałam się w głównej bohaterce - najpierw księżniczce, potem twardej wojowniczce, bo to nietuzinkowa postać, świetnie skonstruowana, waleczna, zaprzeczające tezie kobiety jako tej słabszej płci. Achaja umiała odnaleźć się w świecie zdominowanym przez mężczyzn, w brutalnej rzeczywistości, gdzie życie ludzkie nie ma żadnego znaczenia, rządzą bogaci, a biedni są pozbawieni wszelkich niemal praw. Książka zaskakuje mnogością wątków, barwnych postaci, niesamowitych przygód i zwrotów akcji, magii, czarów czy realistycznych scen walk. No i stworzony przez autora świat złożony z różnorakich kulturowo, bardzo różniących się od siebie królestw jest prawdziwym majstersztykiem - czytając kolejne strony powieści ma się wrażenie, ze podróżuje się w różnych rzeczywistościach i czasach. Książka ma mocne momenty - barbarzyńskie, czasem wręcz sadystyczne, nie brakuje również elementów seksu i pijaństwa, ale jest to tak zręcznie wkomponowane w fabułę, że nie razi czytelnika swym realizmem i brutalnością, tak samo jak naturalistyczny, prosty język. "Achaja" to trylogia, żałuję że tylko tyle, bo dla mnie to klasyka fantasy.